środa, 9 kwietnia 2014

"Gra w kości" - Elżbieta Cherezińska

"GRA W KOŚCI"
Elżbieta Cherezińska
Wydawnictwo Zysk i S-ka
ISBN 978-83-7506-581-7
Str. 408
Moja ocena 5/6


 "- Jak może smakować śmierć?
  - A jakie to ma znaczenie, skoro ten, którego dotyka już o tym nie opowie."

Któż z Was nie słyszał o pierwszym królu Polski Bolesławie Chrobrym, Zjeździe Gnieźnieńskim, na którym spotkał się on z cesarzem niemieckim Ottonem III, czy o męczeńskiej śmierci świętego Wojciecha? Bohaterowie owych wydarzeń ożywają na kartach powieści Elżbiety Cherezińskiej. Postaci znane z podręczników do historii, stają się ludźmi z krwi i kości. Każdy z własnymi emocjami i pragnieniami, zaletami i przywarami. Każdy na swój sposób dążący do wyznaczonego celu. A to wszystko w czasach wszechobecnych dzikich puszczy, mężnych wojów, gdzie jeden Bóg chrześcijański toczył walkę z wieloma pradawnymi bóstwami. W czasach krwawej polityki, w której bezwzględnym narzędziem jest religia. 

Nie będę się rozpisywać o fabule, ponieważ każdy mniej lub więcej wie o co chodzi.
Pokrótce, rzecz dzieje się w latach 997-1002, akcja prowadzona jest dwuwątkowo i przedstawia kilka lat z życia dwóch władców. 

*
Bolesław Chrobry, książę „kraju leśnych polan”, to ponad trzydziestoletni, postawny mężczyzna, odważny, charakterny, butny. Twardą ręką i często przy pomocy surowych sankcji utrzymuje porządek wśród podwładnych. Jego marzeniem jest scalenie państwa i królewska korona.

**
Otto III zaś jest dwudziestoletnim „cesarskim dzieckiem” o subtelnej, niemal kobiecej urodzie i głębokiej wierze. Pozornie delikatny i wrażliwy, jednak potrafi w okrutny sposób dążyć do celu. Już od trzeciego roku życia jest władcą potężnego państwa a jego marzenia brną ku stworzeniu wielkiego, chrześcijańskiego imperium, w czym wspierają go wykształceni doradcy.

Pretekstem do zrealizowania celów obu władców staje się męczeńska śmierć biskupa Wojciecha Adalberta. Zarówno Bolesław jak i Otto dążą do ustanowienia biskupa świętym, co ma uhonorować liczne zasługi misyjne ich bliskiego przyjaciela, a przy okazji obaj upatrują w tym wydarzeniu własnych korzyści.
Książę wykupuje ciało Wojciecha od wrogich Prusów i szykuje dla jego relikwii godne miejsce spoczynku w swym kraju. Cesarz natomiast, aby dodać blasku swej osobie i uświetnić swój imperialny plan, wyrusza w pielgrzymkę milenijną, której głównym punktem ma być grób biskupa męczennika. Suwereni spotykają się w marcu 1000 roku w Gnieźnie i wspólnie snują wizje świetlanej przyszłości.

Polityka, religia, układy, intrygi, wszystko takie ponadczasowe. „Gra w kości” to gra o wysoką stawkę, w której nikt nie może czuć się pewnie, przyjaciel może w jednej chwili okazać się najgorszym wrogiem. Zdrady, fałszerstwa, zabójstwa są na porządku dziennym. Ekscytująca lektura, w której autorka wypełnia nieznane luki historii niezwykle realistycznymi wydarzeniami. Nic tu nie jest przesadzone, wątki łączą się w logiczną całość. Tak naprawdę mogło być. Ci ludzie rzeczywiście mogli myśleć w ten sposób.

Nie będę ukrywać, że „Gra w kości” nie porwała mnie aż tak jak „Korona śniegu i krwi”. Akcja toczy się powoli, trochę brakuje większych zrywów, ale sam styl i fabuła wciągają i nie pozwalają się oderwać do samego końca. 

Śmiało przyznaję, że jest to kolejna udana lekcja historii, która podobnie jak „Korona…” zachęciła mnie do przypomnienia sobie mniej znanych fragmentów z dziejów naszego kraju. A, że ciekawie było, to nie ulega wątpliwości. 

Realizmowi powieści dodaje fakt, że została ona stworzona pod kontrolą mediewisty archeologa, profesora Przemysława Urbańczyka, który czuwał nad tym aby wydarzenia nie wykraczały zbyt mocno poza realia.

„Grę w kości” polecam zarówno miłośnikom historii, jak i tym, którzy do tej pory podobnych tematów unikali, ponieważ to nie tylko suche fakty jakie wpajają nam w szkołach, ale prawdziwe życie, o zgrozo nie tak różne od dzisiejszego politycznego świata, choć dziejące się w tak odmiennych czasach. 

Wyzwania: 
http://recenzjeami.blogspot.com/2014/03/wyzwanie-czytelnicze-klucznik.html?showComment=1394119099715#c7615647349564438823


* Bolesław Chrobry według Jana Matejki [źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Boleslaus_I.jpg#file
** Otto III [źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Meister_der_Reichenauer_Schule_002.jpg]















piątek, 4 kwietnia 2014

Podsumowania i wizje przyszłości



Bardzo szybko zleciały te pierwsze trzy miesiące 2014 roku. Zaczyna się mój ulubiony moment, wiosna a później lato, mmm. Tym bardziej, że w tym roku pogoda zdecydowanie rozpieszcza takich zmarzluchów jak ja :)

Wracając na ziemię, postanowiłam i ja zrobić pewne podsumowania. Nie przedłużając przystępuję do tychże.


Słów kilka o blogu


Swoją przygodę z blogowaniem rozpoczęłam w środę 12 lutego 2014 roku. Od tego czasu udało mi się z mniejszym lub większym wysiłkiem stworzyć 20 postów. 


Gościłam Was u siebie 1419 razy. Za zainteresowanie i wszelkie komentarze serdecznie dziękuję i zapraszam dalej :)


Podjęłam się kilku ciekawych wyzwań, które realizowałam z, no powiedzmy sobie jak na mnie całkiem niezłym rezultatem. Efekty możecie śledzić w zakładce "Konkursy i wyzwania".

  Czytelnicze osiągnięcia


W pierwszym kwartale 2014 roku przeczytałam łącznie 31 książek (11604 str.); 

  •  Styczeń - 12 książek (4712 str.)
  •  Luty - 10 książek (3613 str.) 
  • Marzec - 9 książek (3279 str.)
A na podium w tym kwartale umieściłam:

MIEJSCE 3
http://czytam-nie-przeszkadzac.blogspot.com/2014/02/czarna-bezgwiezdna-noc-stephen-king.html
              

MIEJSCE 2
http://czytam-nie-przeszkadzac.blogspot.com/2014/02/zodziejka-ksiazek-markus-zusak.html

AND THE WINNER IS:
http://czytam-nie-przeszkadzac.blogspot.com/2014/02/trylogia-igrzyska-smierci-suzanne.html
 (Bo wszystkie razem smakują najlepiej)


Co przyniesie przyszłość


… nie wie nikt, ja sama jeszcze nie wiem. Książek do przeczytania całe multum, i tych na półce i tych planowanych. Kilka oczekujących na swoją kolej stosików przedstawiam poniżej.


Na początek świeże łowy biblioteczne:


  1.  Haruki Murakami „Na południe od granicy, na zachód od słońca”
  2. Stephen King „Komórka”
  3. Karin Slaughter „Upadek”
  4. Patricio Sturlese „Inkwizytor”
  5. Federico Moccia „Tylko ciebie chcę”

Kilka pożyczonych od znajomych:

  1. Tony Wheeler „Przeklęta ziemia”
  2. Lea Aschkenas „To właśnie Kuba”
  3. Stephen King  „Dallas’63”

 I wreszcie, to co lubię najbardziej czyli moje własne, prywatne, osobiste:
  1. Carlos Ruiz Zafon "Cień wiatru"
  2. Carlos Ruiz Zafon "Więzień nieba"
  3. Andrzej Sapkowski "Sezon burz"
  4. Zbigniew Domino "Czas kukułczych gniazd"
  5. Zbigniew Domino "Młode ciemności"
  6. Ruta Sepetys "Szare śniegi Syberii"
  7. Zygmunt Miłoszewski "Uwikłanie"
  8. Zygmunt Miłoszewski "Ziarno prawdy"
  9. Clive Cussler "Skarby grobowców"
  10. Peter James "Taka piękna śmierć"





Uzbierało się troszkę jak zwykle i jak zwykle czasu za mało. Ale powoli systematycznie będzie można kolejne pozycje z listy odhaczać. Oczywiście w międzyczasie na pewno pojawią się nowe… I NIECH SIĘ KRĘCI TEN KSIĄŻKOWY ZAWRÓT GŁOWY :)